Marian Rodak

PODSŁUCHANE ROZMOWY RADIOWE

 

PODSŁUCHANE ROZMOWY RADIOWE

 

Po wachcie i smacznym obiedzie wychodzę na pokład by sie trochę do­tlenić po sztormowym powietrzem.
Tu stoją palacz z kucharzem i dyskutują co będzie w naszej sieci, bo bosman" już przygotowuje windę trałową do wyciągania sieci.
Palacz Zygmunt proponuje mały spacer na pelengowy, wiec idziemy, z góry patrzymy jak załoga wyciąga sidła, przez otwarte okna na mo­stku słychać radiowe rozmowy kapitanów naszych statków rybackich.
Są to informacje co który statek robi w tej chwili, rozmowy są cie­kawe, wiec słuchamy ich.

Tu Syriusz, tu Syriusz, stoję w dryfie i czekam na mniejszą fale.
Mówi Jowisz, Jowisz mówi, wyciągnąłem same firanki, zero over stop.
Tu ławica Tu Ławica! jedna torba śmieci, trochę podarte, robię unklar i lecimy do mamy, życzę pogody over i stop!
Z palaczem słuchamy tych ciekawych rozmów i co dalej.
Wielki Wóz idzie pod trałem over stop!
Ale mam radosną wiadomość, mówi Kastoria, uwaga! mam trzy fuli last
makreli,  jedna w jedną jak na wymiar szyta, halo! Halo! Kaszuby!
Kaszuby ! woła was Kastoria!
Kaszuby do Kastorii, baza słucha was!
Tu Kastoria co mam robić z makrelą?


Uwaga! uwaga! Flota mówi baza - Kaszuby! Przypominam że nie przyjmujemy statków do burty z powodu dużej fali over i stop!
Kaszuby, Kaszuby, woła was Kastorii,  co ja mam robić z rybą na pokładzie, mam ze sto beczek makrela, odpowiadajcie over!
Ale na wołanie trawlera Kastoria nikt nie odpowiada,
Ktoś przez radio mówi- Kastoria- hej Kastoria baza ci nie powie co masz z tą rybą zrobić,  ja ci powiem, zamów dużą wodę i spłucz rybę do morza, cha cha cha ,  ja ci tak radze i nic. innego nie zrobisz
Słyszałeś Marian tyle beczek ryby i za burtę wyrzucają,  to świństwo!
Halo!  tu Feniks jedna paczka białej ryby,  trochę porwane over stop!
Pluton! pluton jedna na fisz strop, biała ryba,  czerniak i dorsz!
Tu Orion! Tu Orion! Zmiana łowiska   over  stop!
Mały Wóz! dwie paczki dorsz i czerniak jestem pod trałem over stop!
Saturn mówi zmiana łowiska over stop!
Bezimienny głos pyta się -to co makrele spłukujemy za burte? Taka ryba i nie ma ją komu dać,  czy ci co tak planują tam w tej całej Warszawie umieją myśleć?
Czy oni myślą że my mamy tu sklep i można sobie wybierać śledzie albo dorsza over.
Inny głos się odzywa w radiu - dziś jest makrel a jutro będzie dorsz to oni tam myślą że my to specjalnie robimy, tyle ryby zmarno­wać bo nie jest zaplanowane over!
A może ci co tak planują nie wiedzą ile kosztuje złowienie tej makreli, bo i ludzie pracują a i węgiel sie spala a oni  tylko my nie przyjmujemy bo wysoka fala, jaka tam fala w zatoce,  ja już już dziś spłukałem za burtę ze sto beczek a czuje że będzie taka sama porcja.
Halo, halo baza woła was Kasopeja ,czy baza przyjmuje solone filety Odpowiada baza przyjmiemy tylko kilka beczek jesteśmy nastawieni na przyjmowanie śledzia over i stop!
Ja tu Wulkania mówi, panowie mam dwie paczki ryby jest tro­chę śledzia,  cicho tam! Daj mi powiedzieć! podsłuchałem Niemców oni są na Tandetach
[ nazwa łowiska] i łowią śledzia
W tej chwili kapitan zamknął okno na mostku i rozmowa została przerwana.
A nasz statek już idzie pod trałem a my, my idziemy odpocząć, ale były ciekawe rozmowy, na dzisiaj starczy tego.

 

 

Rozmowy radiowe na łowiskach pomiędzy rybackimi trałowcami i statkami bazami oczami Starego Rybaka

 

 

Autor tekstu i grafiki: Marian Rodak
Współpraca: Ewa Sorn