Marian Rodak

PRZEMINĘŁO z Pamiętnika Starego Rybaka

 

PRZEMINĘŁO

 

Jak szybko przemija czas?
Czas mojej młodości i miłości do żywiołu.
Gdy ból nie pozwala na sen, marze by -
By wspomnienia powróciły, wspomnienia.
Wspomnienia młodości i miłości do żywiołu.

Tam – zamknięty w stalowym pudle kadłuba statku,
Statku czasie, gdy huragan wraz z morzem zamieniali,
Zamieniali świat w piekielną kipiel a ja siedząc
Siedząc w kącie mrocznej kotłowni statku - marze
Marze o tej drugiej miłości – dziewczynie
Pierwszej miłości, pierwsze pocałunki i rozstanie.


Noc bezsenna, noc wspomnień o młodości i miłości.
Miłości? Jaka była moja prawdziwa miłość, czy?
Czy tam do anioła ziemskiego? – Dziewczyny a może
Może ta druga miłość? Tu! – Miłość do żywiołu, do morza
Gdzieś w stalowym kadłubie starego parowca,
Gdy huraganowy wiatr rzucał statkiem a my?

My kochankowie żywiołu – morza spoglądamy na drzwi
Na drzwi, które prowadzą na pokład, drzwi, które są ucieczką
Ucieczką do innego świata gdzie nie ma huraganu
I znowu na chwile stary rybacki parowiec płynie
Płynie po powierzchni morza? - Nie! Nie – pływa, pływa w piekle!

Gdzie jesteście moje wspomnienia?
Bo tylko to pozostało z mojej młodości, miłości
Pozostał mały nic nieznaczący rysunek, który walczy
Walczy stary rybacki parowiec w piekielnej kipieli
Kipieli, jakim jest dzisiaj morze.

MORZE -. MOJE UKOCHANE MORZE -,
A MOŻE PRZEKLĘTE?

By nie być tym, który powtarza swoje małe wspomnienia
Wspomnienia gdzieś tam zagubione w mojej pamięci –
Pamięci - bo i jam ci przecież żyłem kiedyś na ziemi.
Ziemi, na której widywałem piękno a i ludzi.

 

 

Autor tekstu i grafiki: Marian Rodak
Współpraca: Ewa Sorn