Krótka relacja z „Kolosów 2010”

„Kolosy” czyli Ogólnopolskie Spotkania Podróżników, Żeglarzy i Alpinistów, odbyło się w Stolicy Polskiego Żeglarstwa w Gdyni po raz trzynasty. Przysłowiowa trzynastka nie okazała się pechowa. Parokrotnie w niej uczestniczyłem, lecz takich tłumów jak tego roku jeszcze nie widziałem. Ogromna hala w Gdyni pękała w szwach, część osób, które zjawiły się popołudniem, musiała uzbroić się w cierpliwość aby wejść na imprezę bo ilość osób znacznie przekroczyła możliwości sali.

Pierwsze trzy edycje odbyły się w Krakowie, dopiero od 2003 roku impreza na stałe zagościła w Gdyni. Odbyła się wtedy w małym teatrze w Gdyni i liczba uczestników nie przekraczała 200 osób. Na pamiętnych pierwszych gdyńskich kolosach miałem okazję wraz z przyjaciółmi być nominowanym za rejs szalupą do Kaliningradu w kategorii żeglarstwo.

Obecna forma spotkań jest w pełni profesjonalną i dużą imprezą podróżniczą w Polsce i Europie. Co roku zbiera się na niej śmietanka wybitnych żeglarzy, alpinistów, nurków, grotołazów i podróżników.

Wybitny pisarz, speleolog i badacz Maciej Kuczyński piszę tak: ”Kolosy – tajemnicze posągi z Wyspy Wielkanocnej, nabrały mocy symbolu tego, co nieznane, niezwykłe, wspaniałe, pociągające, warte zbadania i poznania za cenę najwyższego wysiłku i ryzyka. Dlatego nagroda kolosów jest najlepszym wyróżnieniem dla tych, współczesnych nam ludzi, którzy podobnie, jak ich poprzednicy w całej historii ludzkości, porzucali dom i bezpieczne życie, aby na szlak odkrywczej przygody, nieprzetartymi ścieżkami, otwierać przed nami nowe światy i wytyczać nowe granice możliwości człowieka.”

Wśród nagrodzonych w kategorii żeglarstwo na przestrzeni trzynastu lat istnienia imprezy znaleźli się m.in. : kpt. Krzysztof Baranowski, kpt. Tomasz Lewandowski, Ludomir Mączka i wielu innych. Tegorocznym laureatem w kategorii żeglarstwo został kpt. Jerzy Radomski, który na własnoręczne zbudowanym jachcie typu Rigiel s/y „Czarny Diament” odbył rejs trwający 32 lata. Jest to najdłuższy rejs w historii polskiego żeglarstwa.

Przepłyną na nim prawie 240 tys. Mm, jest to odległość większa niż z Ziemi na Księżyc. Prezentacja Kapitana trwała zaledwie 30 min (ze względów organizacyjnych) i w tym czasie mogliśmy poznać maleńki procent wszystkich przygód i historii. Nie zabrakło w niej dramatycznego momentu wejścia na mieliznę (rafę koralową) i ciężkiej walce aby uwolnić zakleszczony jacht. Cała operacja trwała prawie 60 dni, kapitan własnoręcznie wykuł w rafie tunel aby uratować swój jacht.

Poruszając jeszcze trochę statystyki do jacht „Czarny Diament” pod dowództwem kapitana Jerzego Radomskiego 12 razy przepłynął Atlantyk, 6 razy Ocean Indyjski, 1,5 razy Pacyfik, odwiedził ponad 400 portów (niektóre wielokrotnie), przez pokład jachtu przewinęło się około 1000 żeglarzy. Fakty mówią same za siebie – ten wyczyn jest godny podziwu i pewnie na trwałe zagości w historii polskiego żeglarstwa.

A co do samych kolosów – impreza posiada duży potencjał i na pewno będzie się rozwijać i rozrastać, czy dawny klimat małej sali i paruset uczestników był lepszy, niż obecna impreza masowa – opinię zostawiam Wam.

Autor: Marcin Gruszczyk

bialydelfin@gmail.com Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Pełna lista Laureatów „KOLOSY 2010: www.kolosy.pl